- Odsłony: 213
Z tego co on o sobie powiada widać, jak bardzo roztropnie postępował, poprzestając na małem. Znosił bowiem nędzę, chcąc się wydostać z nędzy. Wielu na jego miejscu robiłoby długi nowe, aby za pożyczone pieniądze panów udawać, wolałoby się zastawiać, byle się przed innymi wystawiać. To też tacy zawsze przepadają, gdy, przeciwnie, ratujących się szczerze i Bóg i dobrzy ludzie zawsze wesprą.
Brzostowski pokrzepiony pomocą swego sąsiada, zaczął na pewno, przemyśliwać o podźwignięciu swojego majątku i o umoralnieniu swoich włościan.